Odkąd zbudowano pierwsze auto, producenci walczą o jak najlepsze osiągi. Jednym z czynników, który próbuje się nieustannie poprawić, jest obniżenie zużycia a ostatnio szczególną uwagę zwraca się też na ograniczenie emisji CO2. Sposobów na niższe spalanie jest wiele, ale który okaże się najlepszy? Przed takim dylematem postawiliśmy testerów, którzy w naszej akcji prowadzonej z portalem otoMoto.pl i tygodnikiem „Auto Świat” przetestowali pięć aut wyposażonych w rozwiązania mające na celu ekonomiczną i ekologiczną jazdę
Zwycięzcą ostatniego testu organizowanego w ramach akcji „Cokupić? Wasze auto testy” została Honda Insight – hybryda za rozsądne pieniądze.
Ekologia i radość z jazdy
Tym razem zrezygnowaliśmy z części przeprowadzonej na torze testowym. Zdecydowaliśmy się za to sprawdzić, na ile ekologiczne samochody są uciążliwe w codziennej eksploatacji. Wpływ na to ma zasięg po jednym zatankowaniu, dostępność stacji paliw czy łatwość obsługi systemów odpowiedzialnych za obniżenie emisji dwutlenku węgla. Ważnym czynnikiem jest również szkodliwość dla środowiska.
W przypadku zasięgu czytelnicy najlepiej ocenili Mercedesa. Wprawdzie na samym gazie można nim pokonać do 300 km, ale po dodaniu do tego dystansu, jaki przejeżdżamy, gdy samochód będzie zasilany benzyną, da nam to już zasięg 1000 km.
Najgorzej w tej kwestii zaprezentowała się Kia. Dostępność stacji paliw nie jest problemem w przypadku żadnego pojazdu, z wyjątkiem Mercedesa NGT. Niewielka liczba stacji, gdzie można zatankować gaz ziemny, sprawia, że możliwość oszczędnej jazdy w trasie jest mocno ograniczona, bo trzeba korzystać również z zasilania benzyną. Test pokazał, że dobrym pomysłem na obniżenie emisji CO2 są pojazdy hybrydowe.
W dziedzinie nieszkodliwości dla środowiska Honda bez trudu pokonała wszystkich rywali. Wyniki porównania pokazują również, że oszczędność nie zawsze idzie w parze z ekologią. Idealnym dowodem na to jest Mercedes NGT. Kierowca wykorzystujący tylko zasilanie gazowe będzie zachwycony niewielkimi kwotami wydawanymi na pokonanie 100 km, ale emisja CO2 okazuje się wysoka. Dlatego nie powinno nikogo dziwić, że pod względem nieszkodliwości dla środowiska klasa B zajęła ostatnie miejsce.
Łatwość obsługi to kolejna kategoria, która padła łupem Hondy. Z pewnością duży wpływ miała na to automatyczna skrzynia CVT. Wielu testujących chwaliło to rozwiązanie poprawiające komfort jazdy oraz umożliwiające większą koncentrację kierowcy na tym, co się dzieje na ulicy. Niestety, w tej dziedzinie kolejny raz poległo designerskie Mini.
Kolejność w tej próbie ustaliła się następująco:
- Honda Insight 358 pkt
- Skoda Octavia 344 pkt
- Kia cee’d 313 pkt
- Mini One 312 pkt
- Mercedes B 170 269 pkt
Kolejność po 3 próbach
- Honda Insight 1185 pkt
- Skoda Octavia 1177 pkt
- Kia cee’d 1069 pkt
- Mercedes B 170 1068 pkt
- Mini One 973 pkt
Koszty i serwis
Ciekawie przebiegała klasyfikacja w ostatniej części porównania. Aż w trzech kategoriach wygrała Kia.
Po pierwsze, koreański kompakt okazał się najlepszy pod względem ceny zakupu. To dziedzina, w której zdecydowanie najgorszy był najdroższy w tym zestawieniu Mercedes.
Warto zwrócić uwagę na drugie miejsce Hondy. Jak widać, nowoczesny samochód hybrydowy nie musi wcale dużo kosztować. Drugą kategorią, w której cee’d pokonał konkurentów, okazała się gwarancja. To nie powinno chyba nikogo dziwić. Tak długiego czasu ochrony na mechanikę nie oferuje żaden inny producent. Najmniej korzystnie warunki gwarancji ustalono w Skodzie.
Warto przy okazji zwrócić uwagę na 30-letnią gwarancję perforacyjną oferowaną przez Mercedesa – to najdłuższy okres wśród pojazdów sprzedawanych na polskim rynku. Ostatnią kategorią zdominowaną przez Kię jest „częstotliwość przeglądów”. W przypadku modelu po liftingu na inspekcję trzeba się zgłaszać co 20 tys. km. To zdecydowało, że testujący wyżej ocenili Kię niż Hondę, Mercedesa czy Mini, w których częstotliwość przeglądów określa komputer. Najgorzej w tej dziedzinie jest ze Skodą, która ma przeglądy co 15 tys. km.
W części poświęconej kosztom testujący sprawdzili, ile trzeba zapłacić za przejechanie 100 km. Wygrał Mercedes, w przypadku którego na pokonanie tego dystansu potrzeba paliwa za około 12 zł. Na drugim biegunie znalazła się tym razem Kia. Jej kierowca musi wydać na benzynę około 40 zł. Zużycie paliwa w cee’dzie nie było wcale nadmierne, ale w porównaniu z hybrydą, dieslem czy Mercedesem NGT „koreańczyk”, nawet z systemem ISG, nie miał szans.
W tej części kolejność była następująca:
- Honda Insight 498 pkt
- Skoda Octavia 451 pkt
- Kia cee’d 447 pkt
- Mercedes B 170 398
- Mini One 378 pkt
Wynik testu
- Honda Insight 1683 pkt
- Skoda Octavia 1628 pkt
- Kia cee’d 1516 pkt
- Mercedes B 170 1466 pkt
- Mini One 1351 pkt
W 3. części testu ekoaut nasi czytelnicy zwracają uwagę na to, jak prezentują się testowane samochody pod względem stylistyki, jakości wykończenia, przestronności oraz pojemności bagażników. Pamiętajmy, że nadwozia testowanych aut nie są z sobą do końca porównywalne. Warto jednak sprawdzić, czy rozwiązania obniżające zużycie paliwa nie wpływają negatywnie na praktyczność lub wygląd pojazdów
W kwestii designu zdaniem naszych Czytelników nie mogło być innego zwycięzcy niż Mini. Niepowtarzalne kształty karoserii oraz nietypowo wykończone wnętrze są klasą samą dla siebie. Najmniej przychylnie Czytelnicy ocenili stylistykę cee’da. Koreański kompakt nie spodobał się im także pod względem jakości wykończenia – ostatnie miejsce w tej kategorii.
Według testujących najlepiej wykonanym pojazdem jest Honda Insight. Kolejna kwestia to ergonomia. Skoda Octavia z logicznie rozmieszczonymi przełącznikami oraz czytelnymi wskaźnikami pokonała wszystkich rywali. Z kolei designerska stylistyka Mini jest według testujących najmniej przyjazna w obsłudze.
Przestronność z przodu to domena Skody i Mercedesa, a najciaśniejsze wnętrze ma Mini. Ten samochód okazał się najmniej przestronny również z tyłu. Najwięcej miejsca dla pasażerów siedzących na kanapie jest zdaniem Czytelników w Mercedesie.
W kategorii „pojemność bagażnika” zwycięzca mógł być tylko jeden – Skoda Octavia kombi. Przegranego również łatwo było wyłonić. Mini nie miało szans w porównaniu ze znacznie większymi konkurentami.
Zgodnie z liczbą przyznanych punktów kolejność po części statycznej była następująca:
1. Skoda Octavia – 506 pkt
2. Mercedes B170 NGT – 483 pkt
3. Honda Insight – 479 pkt
4. Kia cee’d ISG – 447 pkt
5. Mini stop&go – 370 pkt
Kolejność po 2 etapach:
1. Skoda Octavia – 833 pkt
2. Honda Insight – 827 pkt
3. Mercedes B170 NGT – 799 pkt
4. Kia cee’d ISG – 756 pkt
5. Mini stop&go – 661 pkt
Kierowcy chcą oszczędnie jeździć, ale ważna jest dla nich także radość z prowadzenia samochodu. Podczas podróżowania po wytyczonej trasie Czytelnicy sprawdzili, który z samochodów oferuje najwyższy komfort i najlepiej się prowadzi. Testujący zobaczyli również, które auto najlepiej przyspiesza, a w jakim najprzyjemniej obsługuje się skrzynię biegów
Niekwestionowanym zwycięzcą pod względem komfortu okazała się Honda. Zdaniem przeprowadzających test japońska hybryda najlepiej pokonuje wszelkie nierówności nawierzchni. Najmniej korzystnie w tej kwestii prezentuje się Mini. Sztywne zawieszenie sprawia, że pasażerowie odczuwają większość wybojów.
Co ciekawe, uznana za najbardziej komfortowe auto Honda okazała się również najlepsza pod względem prowadzenia. Porażkę zapisało na swym koncie Mini.
Jazda dynamicznym samochodem to marzenie większości kierowców. Według Kierowców Testowych spełnienie tych życzeń może zapewnić Skoda Octavia z silnikiem wysokoprężnym. Okazuje się, że 105 KM wystarczy, by samochód dawał frajdę z jazdy. W przypadku testowanego modelu radość z prowadzenia wzmaga dodatkowo dobra elastyczność jednostki napędowej. Żaden konkurent z benzynowym silnikiem w ocenie Czytelników nie ma pod tym względem szans ze Skodą.
A jakie auto uznano za najbardziej ospałe? Ponownie Mini. Nie ma się czemu dziwić, bo ten „maluch” ma zaledwie 75-konną jednostkę napędową.
Praca skrzyni biegów to kolejny czynnik, który najwyżej oceniono w Hondzie Insight. Kierowcom Testowym spodobało się to, że w bezstopniowej przekładni CVT nie muszą obsługiwać co chwila żadnej dźwigni czy pedału sprzęgła. Wystarczy wybrać odpowiedni tryb pracy, wcisnąć pedał gazu i jazda! Najniższe oceny za pracę przekładni uzyskała Kia. Testujących drażniło przede wszystkim mało precyzyjne włączanie niektórych przełożeń w 5-biegowej skrzyni.
Przyznane punkty ustaliły następującą kolejność w tej części porównania:
1. Honda Insight 348 pkt
2. Skoda Octavia Greenline 327 pkt
3. Mercedes B 170 NGT 316 pkt
4. Kia cee’d ISG 309 pkt
5. Mini One 291 pkt
Odkąd zbudowano pierwsze auto, producenci walczą o jak najlepsze osiągi. Jednym z czynników, który próbuje się nieustannie poprawić, jest obniżenie zużycia a ostatnio szczególną uwagę zwraca się też na ograniczenie emisji CO2. Sposobów na niższe spalanie jest wiele, ale który okaże się najlepszy?
Przed takim dylematem postawiliśmy testerów, którzy w naszej akcji prowadzonej z portalem otoMoto.pl i tygodnikiem „Auto Świat” przetestowali pięć aut wyposażonych w rozwiązania mające na celu ekonomiczną i ekologiczną jazdę. Bohaterami ostatniego w tym roku testu z udziałem Kierowców Testowych są: hybrydowa Honda Insight, Kia cee’d, wyposażona w system ISG, dzięki któremu silnik samoczynnie wyłącza się podczas postoju, zasilany gazem ziemnym Mercedes B 170 NGT, Mini One z takim samym systemem jak w Kii i Skoda Octavia Greenline, w której zmiany konstrukcyjne przyczyniają się do ograniczenia spalania. Jednak zanim nasi kierowcy zasiądą za kierownicą ekotestówek muszą poznać podstawowe zasady ecodrivingu.
Podobnie jak w przypadku poprzednich edycji do celów porównawczych wybraliśmy podstawowe wersje wyposażeniowe. Okazało się, że najwyższy poziom seryjnego wyposażenia ma Citroën C4 Grand Picasso. Niestety, francuski pojazd jest również najdroższy (99 500 zł). Wysoką cenę po części rekompensuje fakt, że była to wersja Grand, czyli oferująca 7 miejsc dla podróżnych. Zobacz dlaczego Citroën C4 Picasso spodobał się naszym kierowcom testowym
Kierowcy testowi w kategorii „cena i wyposażenie” przyznali Citroënowi 95 punktów. Ale i tak o punkt mniej uzyskała najgorzej oceniona w tej konkurencji Mazda 5. Samochód co prawda kosztuje zaledwie o 1600 zł mniej niż C4 Picasso, ma jednak nieco uboższe wyposażenie seryjne.
Trzecie miejsce w kategorii „cena i wyposażenie” zdobyła Zafira (100 pkt). Auto kosztuje 90 340 zł, oferuje najniższy wśród rywali poziom wyposażenia.
Na drugiej pozycji uplasowała się Toyota. Kosztujący 85 000 zł i mający dobre wyposażenie japoński van zdobył u naszych czytelników 125 punktów.
Zwycięzcą kategorii „cena i wyposażenie” został Scénic, który mimo że jest tylko pięciomiejscowy, kosztuje najmniej (83 500 zł) i ma bogate wyposażenie seryjne.
W kolejnej dyscyplinie – „zużycie paliwa” – zwyciężyła Toyota. Jej turbodiesel średnio potrzebuje 5,4 l/100 km. Najniższą liczbę punktów uzyskało C4 Grand Picasso– spala 6,1 l/100 km. Trzecia kategoria w ocenie kosztów i serwisu to „gwarancja”. Tu nie było żadnego zaskoczenia, gdyż najwyższe lokaty zajęły japońskie samochody, mające 3-letnią gwarancję.
Ostatnie kryterium to częstotliwość wykonywania przeglądów. Zwyciężyły ex aequo Citroën i Opel – na obowiązkowe przeglądy trzeba jeździć nimi najrzadziej, bo co 30 tys. km. Najsłabiej oceniona została Toyota. Musi jeździć do serwisu na przeglądy co 15 tys. km.
Kolejność w ocenie kosztów eksploatacji:
1. Renault Scenic 331 pkt
2. Toyota Verso 322 pkt
3. Opel Zafira 299 pkt
4. Citroën C4 Grand Picasso 286 pkt
5. Mazda 5 285 pkt
Po zsumowaniu wyników Czytelnicy wybrali zwycięzcę. Został nim najlepszy w aż 3. częściach van Citroëna. Na drugim miejscu uplasowało się Renault. Trzecią i czwartą pozycję zajęły odpowiednio Toyota i Opel. Przegranym porównania vanów została Mazda.
Kolejność końcowa testu minivanów:
1. Citroën C4 Grand Picasso 1289 pkt
2. Renault Scenic 1246 pkt
3. Toyota Verso 1240 pkt
4. Opel Zafira 1234 pkt
5. Mazda 5 1222 pkt
Podczas przejazdu kilkudziesięcio kilometrowego odcinka testujący sprawdzali zachowanie samochodów w ruchu o zmiennym natężeniu. W tej części najlepiej poradziły sobie auta z miękko zestrojonymi układami jezdnymi
W konkurencji „komfort jazdy” zwyciężył Citroën C4 Picasso. Z różnicą 16 punktów na ostatniej pozycji po tej próbie uplasowała się sztywno zawieszona Mazda 5. Czytelnicy narzekali na zawieszenie japońskiego vana, nie tylko ze względu na twardą charakterystykę. Prawdopodobnie testowy egzemplarz miał uszkodzone zawieszenie, gdyż przy wyższych prędkościach wpadał w drgania, a na nierównościach słychać było stuki z okolic przednich kół.
Citroën oraz Opel zdobyli największą liczbę punktów również w subiektywnej ocenie hałasu. Pozostałe trzy auta otrzymały zaledwie o jeden punkt mniej niż zwycięzcy. W kategorii „przyspieszenie” z góry na przegranej pozycji była najsłabsza pod względem mocy Zafira (125 KM). Ale i tak zwycięzcą nie okazała się najmocniejsza Mazda (143 KM). Motor japońskiego vana musiał ustąpić słabszemu o 13 KM silnikowi Renault. Różnica pomiędzy najlepszym a najgorszym wynosiła 19 punktów.
Podczas jazd w ruchu ulicznym uczestnicy mieli do pokonania również odcinek miejski. Konieczne były więc częste postoje, ruszanie i zmiana biegów. Tę ostatnią czynność według Czytelników najlepiej wykonywało się w Scénicu (64 pkt). O jeden punkt mniej zdobyła w tej kategorii Zafira.
Identycznie oceniono precyzję zmiany przełożeń w aż trzech autach: C4 Grand Picasso, Maździe 5 i Verso. Wszystkie trzy pojazdy zdobyły po 61 punktów.
Kolejność w próbie drogowej:
1. Citroën C4 Grand Picasso – 259
2. Renault Scénic – 255
3. Toyota Verso – 244
4. Mazda 5 – 243
5. Opel Zafira – 232
Kolejność po trzech próbach:
1. Citroën C4 Grand Picasso – 1003
2. Mazda 5 – 937
3. Opel Zafira – 933
4. Toyota Verso – 917
5. Renault Scénic – 915
Choć rodzinnych vanów z pewnością nie przeznaczono do sportowej jazdy, to jednak ich podwozia powinny zapewniać bezpieczne podróżowanie. Dlatego też nasze minivany poddane zostały takim samym próbom jak inne testowane wcześniej pojazdy. Zobaczcie jak podczas prób na torze spisały się: Opel Zafira, Citroën C4 Grand Picasso, Mazda 5, Toyota Verso i Renault Scénic
W jeździe slalomowej, podczas której oceniana jest m.in. precyzja układu kierowniczego i podatność na wychyły nadwozia, najlepsza okazała się sztywno zawieszona Zafira.
Najgorzej z przejazdem między pachołkami poradził sobie zwycięzca części statycznej – Citroën C4 Grand Picasso.
W jeździe po okręgu, kiedy oceniana jest przyczepność auta do podłoża, najlepsze rezultaty uzyskała Mazda 5, a najsłabiej spisało się Renault Scénic.
„Test łosia” nie należy do łatwych. Rozpędzony do określonej prędkości pojazd musi gwałtownie ominąć przeszkodę i zahamować.
W tej próbie kiepsko zachowywało się podwozie Scénica. Auto uzyskało najmniejszą liczbę punktów.
„Test łosia” najlepiej wypadł w Maździe i Oplu – obydwa pojazdy zdobyły po 68 punktów. W próbach parkowania i zwrotności utracone wcześniej punkty zdołał odzyskać Scénic, który wygrał obydwie konkurencje. Najgorzej radzili sobie kierowcy prowadzący Mazdę 5.
Kolejność w próbie torowej:
1. Opel Zafira 329 pkt
2. Mazda 5 315 pkt
3. Toyota Verso 312 pkt
4. Citroën C4 Grand Picasso 304 pkt
5. Renault Scénic 292 pkt
Kolejność po dwóch próbach:
1. Citroën C4 Grand Picasso 744 pkt
2. Opel Zafira 701 pkt
3. Mazda 5 694 pkt
4. Toyota Verso 674 pkt
5. Renault Scénic 660 pkt
Choć testowane kompaktowe vany mają wspólne przeznaczenie, to jednak różnią się charakterem. Czy o wygranej zadecyduje ilość oferowanego miejsca i funkcjonalność, czy może sposób prowadzenia lub dynamika silnika? Który okaże się najlepszy dla rodziny Toyota Verso, Mazda 5, Opel Zafira, Renault Scenic czy Citroën C4 Picasso?
W szóstym teście Czytelników, przeprowadzanym we współpracy z portalem otoMoto.pl i tygodnikiem „Auto Świat”, brało udział pięć popularnych vanów zbudowanych na podwoziach samochodów kompaktowych.
Wśród nich było dwóch reprezentantów z Japonii: dobrze znana na rynku Mazda 5 oraz tegoroczna nowość Toyota Verso.
Dobrze sprzedający się w Polsce minivan – Citroën C4 Grand Picasso – oraz świeży na rynku Renault Scénic to przedstawiciele francuskiej motoryzacji.
W teście brał również udział pojazd z Niemiec – produkowany od 2005 roku Opel Zafira. Samochody wyposażone były w jednostki wysokoprężne o pojemności od 1,7 do 2 litrów, a ich moc wynosiła od 125 do 143 KM.
Jeszcze kilka lat temu nadwozia kompaktowych vanów miały nudną, stonowaną stylistykę. Obecnie wzornictwo pojazdów w tej klasie to istna rewia mody. Spojrzenia Czytelników przyciągał zwłaszcza Citroën C4 Grand Picasso. Spodobały się: mocno przeszklone nadwozie, obłe kształty oraz jakość materiałów użytych do wykończenia.
Ponieważ auto było w wersji Grand, Czytelników zaskoczyła również ilość miejsca oferowanego dla pasażerów i na bagaż. Wyrazy podziwu przełożyły się na punkty, w wyniku czego francuski van wygrał w każdej z pięciu kategorii.
Jakość wykończenia i stylistyka nie jest według Czytelników najmocniejszą stroną drugiego francuskiego auta – Renault Scénica.
Z kolei krytyczne opinie o Zafirze dotyczyły ergonomii i przestronności przedniej części kabiny. W obydwu kategoriach pojazd z Niemiec uzyskał najmniejszą liczbę punktów.
W ocenie testujących najciaśniejsze na tylnej kanapie okazały się Mazda 5 i Toyota Verso, które w tej dyscyplinie otrzymały łącznie po 58 punktów. Japoński van również został skrytykowany przez uczestników za skromną przestrzeń bagażową. Na 80 punktów zdobył zaledwie 59, podczas gdy zwycięzca tej kategorii – Citroën C4 Picasso – 71 punktów.
Kolejność po próbie statycznej:
1. Citroën C4 Grand Picasso 440 pkt
2. Mazda 5 379 pkt
3. Opel Zafira 372 pkt
4. Renault Scenic 368 pkt
5. Toyota Verso 362 pkt
W końcu nadeszła chwila prawdy, to już czwarty i ostatni odcinek naszego testu samochodów za 35 000 zł, organizowanego w ramach akcji „Cokupić? Wasze auto testy”. Nasi kierowcy sprawdzili już auta statycznie, podczas prób na torze oraz w ruchu drogowym
Nadszedł czas oceny kosztów i serwisu oraz werdykt. Zobacz dlaczego nasz dotychczasowy lider, to jest Chevrolet Aveo, pokonał konkurentów czyli Fiata Pandę, Dacię Logan, Peugeota 107 oraz Tatę Indigo SW.
Ponieważ wszystkie auta mają zbliżone ceny zakupu, wyniki z tej części testu nie powinny mieć większego wpływu na ostateczną kolejność w porównaniu. Przynajmniej teoretycznie, ponieważ ocena kosztu zakupu jest jedynie składową. Liczą się jeszcze: wyposażenie, średnie zużycie paliwa, warunki gwarancyjne oraz częstotliwość przeglądów.
Czytelnicy uznali, że najkorzystniejszy stosunek ceny do wyposażenia oferuje Chevrolet Aveo, który w tej kategorii uzyskał 119 punktów. Przewaga nad kolejnym autem czyli Tatą Indigo SW wyniosła 13 punktów, a nad najsłabszym Peugeotem 107 aż 62 punkty. W pozostałych kategoriach Aveo nie przodowało, ale było niewiele gorsze od rywali, dzięki czemu zostało liderem tej części testu, zdobywając 294 punkty.
O dziewięć punktów mniej uzyskał Fiat Panda, który zdeklasował w tej części testu konkurentów aż w dwóch kategoriach: gwarancja i częstotliwość przeglądów.
Na trzeciej pozycji w ocenie kosztów i serwisu znalazła się Tata Indigo. O dziwo, mimo seryjnej klimatyzacji nie zdobyła najwyższej liczby punktów w kategorii „cena i wyposażenie”. Sporo punktów straciła za to z powodu bardzo wysokiego zużycia paliwa.
Na piątym, ostatnim miejscu znalazł się Peugeot 107, który utracił mnóstwo punktów z racji bardzo ubogiego wyposażenia, mimo że jako jedyny zużywa według danych producenta poniżej 5 l/100 km.
W ocenie kosztów i serwisu kolejność wyglądała następująco:
1. Chevrolet Aveo – 294 pkt
2. Fiat Panda – 285 pkt
3. Tata Indigo SW – 247 pkt
4. Dacia Sandero – 232 pkt
5. Peugeot 107 – 218 pkt
Tak jak przewidywaliśmy, wyniki uzyskane w czwartej części testu nie zmieniły ostatecznej klasyfikacji. Mimo to końcowy wynik tego porównania jest dla nas pewnym zaskoczeniem.
Okazało się, że wygrał samochód, który był liderem tylko w pięciu z 19 kategorii. Zadecydowały: jakość wykończenia i solidność wykonania, dobra ergonomia oraz przestronność na przednich fotelach. Testujący docenili w Chevrolecie Aveo także komfort jazdy i niski poziom hałasu oraz korzystny stosunek ceny do wyposażenia.
Trzeba jednak podkreślić, że Chevrolet ani razu nie zdobył najniższej liczby punktów, co z pewnością miało niebagatelny wpływ na końcowy wynik.
Zdziwieni jesteśmy także drugim miejscem Fiata Pandy, a raczej jej zwycięstwem w dwóch próbach: jeździe torowej i w ruchu ulicznym. Owszem, mamy dobre zdanie o układzie jezdnym Fiata, ale z pewnością nie podzielamy opinii Czytelników, że jest to najlepiej prowadzący się pojazd spośród testowanej piątki.
Naszym zdaniem faworytem w tej dziedzinie jest Peugeot 107. Co prawda, auto nie zapewnia wysokiego komfortu podróżowania, ale prowadzi się precyzyjnie i pozostaje stabilne na zakrętach.
Niepewne zachowanie Dacii Sandero podczas jazdy po okręgu wpłynęło na słabą ocenę w próbie torowej, co spowodowało, że Dacia zajęła czwartą lokatę. Trzeba jednak podkreślić, że utrata stabilności następowała przy najwyższej spośród testowanych aut prędkości. Negatywna ocena była wynikiem raczej gwałtowności zdarzenia niż samego faktu jego występowania.
Jak pokazał test, zgodziliśmy się z Czytelnikami tylko w kwestii ostatniego miejsca. Tata Indigo SW jakością wykonania (odpadające elementy) i kulturą pracy silnika (spalanie stukowe występujące przy ruszaniu) niemile zaskoczyła testujących.
Szczegółowe wyniki testu aut budżetowych:
1. Chevrolet Aveo – 1110
2. Fiat Panda – 1077
3. Peugeot – 107 95
4. Dacia Sandero – 882
5. Tata Indigo SW – 829
Zaopiniuj auta biorące udział w teście:
Chevrolet Aveo
Dacia Sandero
Fiat Panda
Peugeot 107
Tata Indigo SW
W pierwszych dwóch częściach testu, czyli ocenie statycznej oraz próbach na torze testowym, zajmowane przez auta pozycje zmieniały się jak w kalejdoskopie. Liczyliśmy, że kolejny, trzeci etap wyłoni faworytów oraz przegranych. I faktycznie tak się stało – podczas próby drogowej Fiat Panda nie dał szans konkurentom. Zobacz dlaczego maluch z Bielska pokonał Chevroleta Aveo, Dacię Sandero, Peugeota 107 oraz Tatę Indigo SW.
Po jazdach testowych, w których Tata Indigo zajęła 5. miejsce z liczbą 130 punktów, pojazd z Indii w ogólnej klasyfikacji zajmował ostatnie miejsce. Samochód przegrał we wszystkich czterech kategoriach przewidzianych w tej części porównania.
Znacznie lepszy wynik uzyskał Peugeot 107, który zajął podczas jazd w ruchu drogowym czwartą pozycję. W ogólnej klasyfikacji po trzech częściach testu francuski „maluch” wylądował na trzeciej pozycji.
W próbie drogowej Dacia Sandero uzyskała łącznie 192 punkty. Wynik ten sprawił, że rumuński hatchback zajął w tej części testu trzecią lokatę, a w klasyfikacji po trzech etapach – czwartą.
O 16 punktów więcej zdobył w próbie drogowej Chevrolet Aveo. Suma ta wystarczyła, by Chevrolet wyprodukowany na Żeraniu uplasował się w trzeciej części testu na drugiej pozycji. Po zsumowaniu punktów ze wszystkich etapów okazało się, że Chevrolet Aveo, zdobywając łącznie 816 punktów, zostało nieformalnym liderem porównania.
Zwycięzcą próby drogowej okazał się Fiat Panda. W czterech próbach zdobył 211 punktów, z czego w kategoriach prowadzenie na drodze i zmiana biegów nie miał sobie równych. Jednak to za mało aby Panda została liderem naszego porównania.
W jazdach przeprowadzonych w ruchu ulicznym testowane pojazdy zajęły następujące miejsca:
1. Fiat Panda – 211 pkt
2. Chevrolet Aveo – 208 pkt
3. Dacia Sandero – 192 pkt
4. Peugeot 107 – 188 pkt
5. Tata Indigo SW – 130 pkt
Zaopiniuj auta biorące udział w teście:
Chevrolet Aveo
Dacia Sandero
Fiat Panda
Peugeot 107
Tata Indigo SW