CoKupić.pl


Hyundai i20 – Czarny koń testu aut klasy B, zmiażdżył konkurentów

Przyszła pora, żeby ujawnić koreańskiego asa. Po przeglądzie cen i tego, co za nie można dostać, Hyundai i20 znikł rywalom z pola widzenia. Po ostatniej konkurencji jego przewaga pojawiła się nagle i urosła do takich rozmiarów, że reszta aut nie mogła już marzyć o najwyższym podium

Największą przewagę Hyundai i20 odnotował w konkurencji nazwanej „cena i wyposażenie”, zdobywając w sumie aż 180 na 200 możliwych punktów.

Warunki gwarancji dodatkowo przechyliły szalę na korzyść Hyundaia i20. Nawet spalanie nie pomogło rywalom, gdyż otrzymali za nie niższe noty od Hyundaia. Podsumowanie danych wpływających na koszty zakupu i eksploatacji dało następujące lokaty:

1. Hyundai i20,

2. Renault Clio,

3. Skoda Fabia,

4. Seat Ibiza

5. Peugeot 207.

Finał przyniósł zaskakujący wynik. Otóż nie popularna Skoda Fabia, nie doceniany w plebiscytach Seat Ibiza i nie uważany za ekstrawaganckie auto Peugeot 207 wygrały to porównanie. Nie udało się to również dopiero co zmodernizowanemu Renault Clio. Całą czwórkę niespodziewanie pogodził koreański debiutant: Hyundai i20. To pokazuje, że cena ma niebagatelne znaczenie.

Marketingowcy Skody, Seata, Renault i Peugeota powinni poważnie potraktować wyniki naszego testu czytelniczego, bo być może znajdą w nim podpowiedź, na co położyć największy nacisk, typując standardowe i opcjonalne elementy wyposażenia. Dlaczego polecamy ten test akurat profesjonalistom od planowania i analizy rynku? Czytelnicy testujący auta dla naszego serwisu oraz tygodnika „Auto Świat” oraz otoMoto.pl nie dostali żadnych podpowiedzi, na co powinni zwracać uwagę. Ocenili auta każdy na swój sposób.

Dlaczego to takie istotne? Ponieważ dzięki temu istnieje duża szansa, że statystyczny nabywca samochodu po pierwszej jeździe będzie miał podobne wrażenia jak „uśredniona” opinia naszych testujących. Warto wziąć pod uwagę ich podpowiedzi, wybierając auto dla siebie. Może uda się zaoszczędzić czas na jeżdżeniu po salonach, oglądaniu aut po kilka razy, dyskusjach… Chyba że ktoś bardzo lubi taki rytuał zakupów!

Zaopiniuj auta biorące udział w teście:

Hyuindai i20

Seat Ibiza

Renault Clio

Skoda Fabia

Peugeot 207

2 komentarzy

Podczas prób drogowych najlepszy okazał się Seat Ibiza. Zapraszamy na 3. część wielkiego testu aut klasy B

O tym, że laboratoryjne warunki testowe oznaczają często, iż wyniki będą rozbieżne z powszechnymi opiniami, przekonała naszych testujących trasa. Rozpoczynała się w mieście, gdzie trzeba było odstać w korku i płynnie ruszyć spod świateł. Dalej czekała dość kręta, wąska droga z przejazdem kolejowym, na której można się było przekonać o komunikatywności układu kierowniczego oraz skuteczności tłumienia nierówności nawierzchni. Następnie trasa wiodła przez podwarszawskie miejscowości. Niezbyt szeroka jezdnia, dużo zakrętów – auta mogły się wykazać poręcznością, zwrotnością i udowodnić, że ich nadwozia zapewniają dobrą widoczność.

Po mniej więcej połowie dystansu testujący wyjeżdżali na dwujezdniową trasę dojazdową, a następnie kierowali się na Wisłostradę – drogę o trzech pasach ruchu. Na jej wyremontowanym odcinku jezdnia jest na tyle gładka, że można spokojnie ocenić hałas, we wnętrzu którego nie zwiększają stuki kół na łączeniach asfaltu czy hałasy towarzyszące wzmożonej pracy zawieszenia. Przed wjazdem na Trasę Toruńską podczas zmiany pasa na wyjeździe z drogi podporządkowanej należy sprawdzić, co dzieje się po lewej stronie – to kolejny test widoczności. W autach, w których środkowy słupek wysunięto za bardzo do przodu, trzeba się w tym miejscu mocno wychylić.

Dalej na auta czekały głębokie koleiny i trzy ruchliwe pasy. To sprawdzian stabilności prowadzenia, które w przypadku kolein bywa problematyczne, szczególnie w samochodach z szerokimi kołami.

Co nasi testujący powiedzieli po tej próbie? Oczywiście, nie poinformowaliśmy ich o tym, że trasa celowo została wytyczona tak, by mogli zauważyć wszystkie wymienione szczegóły, niemniej test drogowy pozwolił wyłowić różnice. Okazały się one tak istotne w porównaniu z wrażeniami z testu torowego, że najprawdopodobniej następnym razem dodamy ocenę za „prowadzenie w ruchu drogowym”.

Jazda poza płytą lotniska to triumf hiszpańskiego modelu. Seat Ibiza zwyciężyła w trzech z czterech kategorii, pokonując konkurentów pod względem komfortu resorowania, dynamiki silnika oraz precyzji zmiany biegów. Za najlepiej wyciszonego uznano Hyundaia.

Najmniej przekonujące było wygłuszenie wnętrza i komfort zawieszenia Skody Fabii, a za najbardziej ślamazarnego i zapewniającego najmniej precyzyjną zmianę biegów uznano – Peugeota 207.

Kolejność po przejażdżce na trasie:

1. Seat Ibiza – 314 pkt

2. Hyundai i20 – 287 pkt

3. Renault Clio – 279 pkt

4. Peugeot 207 – 267 pkt

5. Skoda Fabia – 256 pkt

Kolejność testu po 3 próbach:

1. Seat Ibiza – 1140 pkt

2. Hyundai i20 – 1103 pkt

3. Renault Clio – 1092 pkt

4. Peugeot 207 – 1074 pkt

5. Skoda Fabia – 1000 pkt

W następnym odcinku dowiecie się, które z tych aut okazało się najlepsze! Zapraszamy.

Zaopiniuj auta biorące udział w teście:

Hyuindai i20

Seat Ibiza

Renault Clio

Skoda Fabia

Peugeot 207

8 komentarzy

Auta klasy B pokazały co potrafią na torze: Seat Ibiza kontra Hyundai i20, Skoda Fabia, Renault Clio i Peugeot 207

Próby na płycie poślizgowej przyniosły dość dyskusyjne wyniki. Skoda Fabia oraz Seat Ibiza dały się mocno wyprzedzić rywalom pod względem stabilności jazdy po śliskim okręgu. Być może była to kwestia opon – podczas jazdy po mokrej jezdni nawet szerokość ogumienia może zmienić właściwości auta. Niemniej zakładamy, że klient kupując auto w salonie, ma szansę trafić na takie opony, jakie dostaliśmy do naszego porównania.

Test na płycie poślizgowej podpowiedział naszym kierowcom, jaka będzie rezerwa bezpieczeństwa, kiedy na śliskiej jezdni zajdzie potrzeba wykonania np. manewru omijania lub pokonania ciasnego skrętu.

W próbie jazdy po okręgu najlepiej wypadły: Hyundai i20 i Peugeot 207, a omijanie przeszkody najstabilniej przebiegło w Peugeocie 207.

Próba zwrotności to popisowa konkurencja Seata Ibizy i Skody Fabii. Hiszpańskie auto wygrało również slalom dzięki komunikatywnemu układowi kierowniczemu i wysokiej stabilności podczas dynamicznej jazdy.

Ktoś może zapytać: jak to możliwe, że ten sam pojazd jest niestabilny na płycie poślizgowej, a zaraz potem pewnie skręca, skoro pada deszcz i obie próby przeprowadzane są na mokrej nawierzchni? Już odpowiadamy.

Płyta poślizgowa symuluje bardzo śliską jezdnię, na której między oponą a nawierzchnią tworzy się klin wodny, a gładka droga nie pozwala oponie złapać przyczepności. Slalom odbywa się nie na płycie poślizgowej, lecz na betonowej nawierzchni toru, która jest porowata i zapewnia znacznie lepszą przyczepność, nawet gdy pada deszcz – stąd różna stabilność tego samego auta w kolejnych próbach.

Wyniki testu torowego wyglądają następująco:


1. Peugeot 207 – 409 pkt
2. Hyundai i20 – 385 pkt
3. Renault Clio – 385 pkt
4. Seat Ibiza – 362 pkt
5. Skoda Fabia – 338 pkt


Po dwóch etapach testu kolejność aut jest następująca:

1. Seat Ibiza – 826 pkt
2. Hyundai i20 – 816 pkt
3. Renault Clio – 813 pkt
4. Peugeot 207 – 807 pkt
5. Skoda Fabia – 744 pkt

Zaopiniuj auta biorące udział w teście:

Hyuindai i20

Seat Ibiza

Renault Clio

Skoda Fabia

Peugeot 207

1 komentarz

Seat Ibiza kontra Peugeot 207, Renault Clio, Hyundai i20 i Skoda Fabia – Nasi kierowcy oceniają statycznie popularne auta klasy B

W drugim teście Czytelników, organizowanym w ramach akcji „Cokupić? Wasze auto testy”, 10 testujących auta kierowców dostało trudniejsze zadanie. Bowiem przyszło im oceniać nie luksusowo wyposażone sedany klasy średniej – jak w poprzednim teście – lecz znacznie popularniejsze auta klasy B: Seata Ibizę, Peugeota 207, Renault Clio, Hyundaia i20 i Skodę Fabię.

My wiemy, że wychwycenie różnic w tym segmencie rynku wymaga drobiazgowości, a opinie będą mieć o wiele większe grono oponentów, bo takimi autami jeździ znacznie więcej ludzi. Wypada więc precyzyjniej wyrażać własne opinie, bowiem trzeba liczyć się z większą polemiką.

Nasi testujący, świadomi wyzwań i odpowiedzialności, nie zważając na ulewny deszcz i silny wiatr, już bez cienia tremy przystąpili do swojego zadania. Przed nimi trudne zadanie ocena statyczna Seata Ibizy, Hyundaia i20, Skody Fabii, Renault Clio oraz Peugeota 207.

Przy zachmurzonym niebie i w strugach deszczu najbardziej barwne auta powinny liczyć na pewne przywileje. Mocne kolory bardziej przyciągają wzrok i ocena za styl może na tym skorzystać. Ta reguła niezbyt się potwierdziła. Ogniście czerwona Skoda Fabia wylądowała na ostatnim miejscu w konkurencji „wygląd i styl”! Najbardziej podobał się Seat Ibiza, ale to raczej nie zasługa koloru – podobnie pomalowany Peugeot dostał mniej punktów.

W ocenie jakości i solidności wykonania laur pierwszeństwa znowu przyznano Seatowi Ibizie, a ostatnie miejsce Skodzie Fabii. Nieźle wypadł też nowy Hyundai i20, który zgarnął najwyższe trofeum za przestronność kokpitu – ostatnia pozycja przypadła Skodzie Fabii. Pod względem ergonomii obsługi ponownie triumfował Seat Ibiza. Dopiero przestronność tylnej kanapy zapewniła zwycięskie punkty czeskiemu autu, i to z dużym zapasem w stosunku do konkurencji.

Pojemność i praktyczność bagażnika to znowu punkty dla Seata Ibizy, a jednocześnie porażka Peugeota 207. Gdyby policzyć negatywne wrażenia, to podczas oceny statycznej najwięcej ich sprawiły nadwozia Peugeota 207 i Skody Fabii – oba auta zaliczyły „doła” w trzech konkurencjach. Kolejność po próbie statycznej:

1. Seat Ibiza – 464 pkt

2. Hyundai i20 431 pkt

3. Renault Clio 428 pkt

4. Skoda Fabia 406 pkt

5. Peugeot 207 398 pkt

Zaopiniuj auta biorące udział w teście:

Hyuindai i20

Seat Ibiza

Renault Clio

Skoda Fabia

Peugeot 207

4 komentarzy

Honda Accord kontra Citroen C5, Ford Mondeo, Mazda 6 i Opel Insignia – Poznaj zwycięzcę pierwszego testu Co Kupić? Wasze auto testy

Pierwszy wielki test wybranych przez nas 5 aut dobiega końca. Dziesięciu Kierowców Testowych wyłonionych spośród ponad 5 000 zgłoszeń ma jedno zadanie wybrać auto, które warto kupić.

Spośród 5 limuzyn napędzanych turbodieslami muszą wybrać tę najlepszą. Postaraliśmy się aby i zadanie nie było łatwe. Bowiem do pierwszego testu organizowanego przez redakcję „Auto Świata” oraz serwisu otoMoto podstawiliśmy im Hondę Accord, Citroëna C5, Forda Mondeo, Mazdę 6 oraz Opla Insignię. Zobacz, które auto zostało królem klasy średniej!

Zaopiniuj auta biorące udział w teście:

Citroën C5

Ford Mondeo

Honda Accord

Mazda 6

Opel Insignia

Dodaj komentarz

Wielki test limuzyn – Nasi kierowcy testują Accorda, Citroena C5, Mondeo, Mazdę 6 i Insignię

Akcja Cokupić? Wasze auto testy to konsumencki test wybranych przez nas aut, w której 10 kierowców wybranych spośród ponad 5 000 zgłoszeń wnikliwie ocenia i porównuje auta tej samej klasy.

Podczas pierwszego spotkania podstawiliśmy im 5 limuzyn klasy średniej napędzanych 2 litrowymi turbodieslami. W poprzednich odcinkach nasza supergrupa oceniała auta statycznie (tu mistrzynią okazała się Mazda 6) oraz sprawdzała ich możliwości na specjalnie przygotowanym torze testowym – w tej kategorii bezkonkurencyjna okazała się Honda Accord.

Natomiast po podsumowaniu wyników z wcześniejszych prób pierwsze 3 miejsca zajęły Honda Accord, Citroën C5 oraz Opel Insignia.

W 3 części nasi kierowcy sprawdzili auta na pozamiejskich drogach – zobacz jak ocenili auta tej części testu, oraz jak próba drogowa wpłynęła na klasyfikację testu.

Zaopiniuj auta biorące udział w teście:

Citroën C5

Ford Mondeo

Honda Accord

Mazda 6

Opel Insignia

2 komentarzy

Honda Accord kontra Citroen C5, Opel Insignia, Ford Mondeo i Mazda 6 – część 2 – Próba na torze

Wasze AutoTesty czyli jedyny w Internecie projekt, dzięki któremu zwykli kierowcy oceniają i testują auta nabiera rozpędu. Cel jest jeden wyłoniona spośród ponad 5000 zgłoszeń supergrupa 10 kierowców ma odpowiedzieć na jedno teoretycznie proste pytanie – Co kupić?

Do każdego testu dostarczamy im 5 aut tej samej klasy z silnikami o podobnych mocach i co równie ważne w niemal identycznych specyfikacjach. W pierwszym teście nasi superkierowcy testują 5 limuzyn klasy średniej Hondę Accord, Citroëna C5, Opla Insignię, Forda Mondeo, oraz Mazdę 6. Wybrani przez nas kierowcy ocenili już wygląd, styl, jakość wykonania ergonomię i przestronność wnętrza oraz pojemność bagażnika. W tej dziedzinie mistrzynią okazała się Mazda 6.

W końcu nadszedł czas jazdy, nasi Kierowcy Testowi w 5 próbach na płycie Autodromu Automobilklubu Polski sprawdzą jak wybrane przez nas auta zachowują się warunkach niemal 100% powtarzalności testów.

Zaopiniuj auta biorące udział w teście:

Citroën C5

Ford Mondeo

Honda Accord

Mazda 6

Opel Insignia

6 komentarzy

Citroen C5 kontra Ford Mondeo, Honda Accord, Mazda 6 i Opel Insignia – 10 kierowców ocenia praktyczność oraz wygląd testowanych aut

Citroën C5, Ford Mondeo, Honda Accord, Mazda 6 i Opel Insignia oto 5 aut, które pojawiły się w pierwszym teście Waszych auto testów.

Spotkanie z pięcioma limuzynami rozpoczęliśmy od oceny wszystkiego, co sprawdzamy w aucie bez uruchamiania silnika. Jesteś ciekawy jak nasi kierowcy ocenili poszczególne auta?

Zaopiniuj auta biorące udział w teście:

Citroën C5

Ford Mondeo

Honda Accord

Mazda 6

Opel Insignia

Zapraszamy na film:

2 komentarzy

Citroen, Ford, Honda, Mazda i Opel w wielkim teście. Supergrupa testuje klasę średnią

5 samochodów (Citroën C5, Ford Mondeo, Honda Accord, Mazda 6 i Opel Insignia), 10 wybranych kierowców. Przyznali w sumie 7817 punktów, wystawili 950 ocen. Pokonali 5 prób torowych i jedną trasę w ponad 300 przejazdach. I to wszystko w jeden dzień!

Tym razem nie pozostawimy miejsca na narzekanie, że faworyzujemy tę czy inną markę. Nie będziemy czytać e-maili z reklamacjami, że oto wygrał jeden samochód, a powinien zwyciężyć inny. Nic z tego – teraz dzięki współpracy z tygodnikiem „Auto Świat” i portalem otoMoto.pl, wybrani kierowcy sami wybiorą, ocenią i podsumują. Nie podpowiadamy im na co zwrócić uwagę!

Podobnie jak oceniające gremium, również kryteria będą niestandardowe.

Spotkanie z pięcioma reprezentantami klasy średniej rozpoczęło się od oceny wszystkiego, co można sprawdzić, nie uruchamiając samochodu i nie ruszając z miejsca. Dziesiątce testujących najbardziej spodobał się design Mazdy 6, która pod tym względem dość wyraźnie wyprzedziła Citroëna C5, Hondę Accord oraz Opla Insignię i jeszcze bardziej Forda Mondeo, któremu za styl przyznano najmniej punktów. Mazda 6 zdobyła z kolei najniższą notę za jakość wykończenia i solidność wykonania, którą to konkurencję wygrał Opel Insignia.

Za ergonomię wyróżniono Hondę Accord – testującym szczególnie podobały się jej dobrze trzymające na zakrętach i wygodne fotele. Za najmniej przyjazny w obsłudze uznano kokpit Citroëna C5 z nietypową, usianą przyciskami kierownicą. Francuskie auto szybko odrobiło straty, kiedy dziesiątka testerów doceniła swobodę ruchów i poczucie przestronności w kokpicie.

Z tyłu było znacznie ciaśniej, ale nie aż tak, jak w Oplu Insigni, który uzyskał najgorszy wynik za ilość miejsca na kanapie – mimo imponujących rozmiarów nadwozie Insigni trudno uznać za rodzinne. „To raczej coupé 2+2” – padały liczne opinie. Kiedy przyszło do załadowania bagażników, różnice okazały się bardzo duże. Tylko Mazda 6 bez problemu „połknęła” zestaw dwóch dużych i czterech mniejszych walizek – jej przewaga punktowa w tej konkurencji okazała się bardzo duża. Testujący przyznali Mazdzie 6 za bagażnik w sumie aż 92 punkty na 100 możliwych, podczas gdy w tej samej kategorii Ford Mondeo dostał ich 79, Opel Insignia 60, a Citroën C5 i Honda Accord odpowiednio 54 i 53 punkty.

Tak duża różnica punktowa pokazuje, że bagażnik ma ogromne znaczenie. Klasyfikacja po pierwszej części:

  1. Mazda 6
  2. Ford Mondeo
  3. Honda Accord
  4. Citroën C5
  5. Opel Insignia.

Po ocenie statycznej testujących czekało pięć prób na zamkniętym terenie.

Pierwsza z nich to parkowanie tyłem równolegle do osi jezdni, czyli popularna „koperta”. Na egzaminie na prawo jazdy można w ten sposób sprawdzić, czy ktoś potrafi parkować – u nas ta próba służy ocenie poręczności i widoczności do tyłu.

Kiedy na plac wyjechała Mazda, pojawił się niespodziewany problem. Oto wspomaganie Mazdy 6 raz działało, a raz nie, tak jakby system wyłączał się od kilkukrotnego kręcenia kierownicą od oporu do oporu. Taka nieprzyjemna awaria kosztowała Mazdę 6 cenne punkty, które zaprzepaściły jej szanse na dobry końcowy wynik. W teście parkowania zwyciężyła Honda przed Citroënem.

Ocenie zwrotności służyła próba zawracania „na trzy razy” na jezdni o wyznaczonej szerokości.

Tutaj triumfowały Opel Insignia i Honda Accord, a Mazda 6 – tak jak wcześniej – cierpiała przez kaprysy wspomagania. W slalomie, który przewidziano jako następny, nie chodziło o czas przejazdu ani sprawność kręcenia kierownicą, lecz o ocenę układu kierowniczego i ogólnego wyczucia auta w ciasnym wirażu. Niektórzy testujący trochę o tym zapomnieli i dali się ponieść fantazji, piszcząc oponami na starcie i zawracając „pługiem” – w slalomie przy zbyt dużej prędkości przednie koła większości testowanych aut wyjeżdżały na zewnątrz łuku.

Kiedy już grupa testująca trochę stonowała swoje wyścigowe zapędy, rozpoczęły się wnikliwe porównania. Każdy mógł pokonać slalom wszystkimi pięcioma samochodami. I jakie były wyniki? Najpewniej prowadził się Accord, „kasując” w sumie aż 93 na 100 możliwych do uzyskania punktów. Niewiele gorzej wypadł Opel Insignia, którego sprężyste resorowanie radziło sobie bardzo dobrze. Trzecie miejsce przypadło Citroenowi C5, a czwarte – co było pewnym zaskoczeniem – zajął Ford Mondeo, który mimo niezłego układu kierowniczego z powodu swoich wymiarów, „napompowanej” karoserii i kiepskiej widoczności z trudem wpasowywał się między gęsto rozstawione słupki. Mazda 6 ze swoim niedomagającym układem kierowniczym ze smutną miną zamykała stawkę.

Mazda mogła się popisać również podczas kolejnej próby – testu sterowności. Odbywał się on na okręgu z mokrą nawierzchnią, dzięki czemu można było przekonać się, jak zachowa się auto podczas zacieśniania łuku, a także zdecydowanej zmiany prędkości na zakręcie. Zapytacie zapewne:  a dlaczego tę próbę przeprowadzono na mokrej jezdni? Odpowiedź jest prosta: na płycie poślizgowej można doprowadzić do poślizgu, nie niszcząc auta i nie narażając kierowcy na obrażenia. Gdyby jezdnia była sucha, musielibyśmy zniszczyć komplet opon, a kierujący potrzebowaliby kasków i dodatkowych zabezpieczeń. A tak wszystko odbyło się z zachowaniem zasad zdrowego rozsądku i bezpieczeństwa – przede wszystkim nie była to próba sportowa.

Do poślizgu dochodziło przy niewielkiej prędkości. Taka sytuacja może przydarzyć się każdemu kierowcy na śliskiej jezdni. Wyniki porównania pięciu aut klasy średniej okazały się zaskakujące i niezgodne ze stereotypami. Na pierwszym miejscu uplasował się bowiem… komfortowy, „miękki”, bujający Citroën C5! Okazało się, że może być stabilny na mokrej jezdni w niebezpiecznej sytuacji drogowej. W tym przypadku pozwoliła zwyciężyć nie sportowo szybka, ale płynna reakcja układu jezdnego. Citroen C5 dostał za jazdę po okręgu 89 na 100 możliwych punktów, przed Fordem Mondeo (84 punkty), Hondą Accord (82 punkty) i Opel Insignią (78 punktów). Mazdzie 6 przyznano punktów 59 – układ kierowniczy nadal niedomagał.

Na szczęście w kolejnej próbie zaczął już działać. Manewr o roboczej nazwie „test łosia” polegał na rozpędzeniu samochodu do określonej prędkości (mierzonej fotokomórką), ominięciu przeszkody na mokrej jezdni i zahamowaniu.

Trochę potrwało, zanim testujący wyczuli prowadzone auta na tyle, by płynnie wykonać zadanie: kilka aut wykręciło piruet. Kiedy wszyscy uczestnicy wykonali próbę każdym samochodem kilka razy, zaczęło się podsumowywanie wrażeń. I znowu triumf Citroëna 5, który zajął pierwszą lokatę razem z Hondą Accord! Tuż za nimi – Mazda 6. Na czwartym miejscu Ford Mondeo, na piątym – Opel Insignia. Próby na torze trwały blisko trzy godziny.

Oto ich rezultat: pierwsze miejsce dla Hondy Accord , drugie zajął Citroën C5, trzecie – Opel Insignia, a czwarte – Ford Mondeo. Mazda 6 z powodu raz działającego, a raz nie wspomagania układu kierowniczego tylko na piątym miejscu.

OCENA DROGOWA

Wyznaczona trasa wiodła głównie drogami pozamiejskimi o zmiennym natężeniu ruchu. Każdy testujący pokonał pętlę raz jako kierowca, a raz jako pasażer w każdym z pięciu samochodów. W Citroënie C5 doceniono komfort jazdy i wyciszenie wnętrza. Honda Accord okazała się bezkonkurencyjna pod względem przyspieszenia i precyzji zmiany biegów, zwyciężając część drogową przed Citroenem C5, Ford Mondeo, Mazdą 6 i Oplem Insignią.

Do porównania cen wybraliśmy podstawowe wersje dostępne z testowanymi silnikami – to ich szuka potencjalny klient, jeśli chce wydać jak najmniej pieniędzy. Za najatrakcyjniejszą cenowo uznano propozycję Mazdy, która dostała również najwyższą notę za podawane przez producenta spalanie, a razem z Hondą – za gwarancję. W sumie w ocenie kosztów zakupu, eksploatacji i serwisu wypadła zwycięsko Mazda 6. Za nią znalazły się kolejno: Citroën C5, Honda Accord, Opel Insignia i Ford Mondeo.

Po prawie dwunastu godzinach pracy mamy wreszcie wyniki całego porównania.

Dziesiątka wybranych w eliminacjach kierowców testowych najwyżej oceniła Hondę Accord. Drugie miejsce przypadło Citroënowi C5, trzecie
Oplowi Insignii. Na czwartej pozycji uplasował się Ford Mondeo, a na piątej Mazda 6.

Gdyby wspomaganie układu kierowniczego nie odmówiło posłuszeństwa, Mazda miałaby szansę na podium. Niestety, w próbach torowych trudno ocenić właściwości czegoś, co nie działa, dlatego japońskie auto dostało bardzo niskie noty. W pozostałych testach było już znacznie lepiej. Mazda 6 zdobyła najwięcej punktów za wygląd i styl, a jej bagażnik okazał się bezkonkurencyjny. Przestronność z tyłu oceniono wyżej tylko w Fordzie Mondeo. Na trasie pozamiejskiej doceniono przyspieszenie – lepiej pod tym względem wypadła tylko dynamiczna Honda Accord, choć zdaniem niektórych testujących Mazda szybciej reagowała na dodanie gazu.  Mazda 6 zdobyła najwyższe noty w porównaniu za cenę i wyposażenie standardowe, zużycie paliwa oraz warunki gwarancji (ex aequo z Hondą). Mniej podobało się plastikowe wnętrze – ostatnie miejsce za jakość i solidność wykonania.

Wielkie Mondeo wyglądało na pewnego siebie zawodnika, jednak gigantomania stylistów Forda nie przypadła naszej grupie testujących do gustu. Za wygląd Ford Mondeo otrzymał najmniej punktów! Co więcej – mimo że to duże auto, wcale nie zdobyło pierwszego miejsca za przestronność na miejscu kierowcy. Jakość wykończenia pozwoliła zdobyć zaledwie o jeden punkt więcej niż w przypadku najgorzej pod tym względem ocenionej Mazdy 6. Z kolei bagażnik zasłużył na uznanie, jednak japońska Mazda to – jedyne auto lepsze od Forda w tej konkurencji. Mondeo zdeklasowało inne auta przestronnością z tyłu. Zapewne wielu właścicieli wdałoby się w burzliwą polemikę, ale Ford przegrał z czwórką rywali pod względem komfortu jazdy. Najgorzej oceniono cenę i wyposażenie standardowe, jak również podawane przez producenta średnie zużycie paliwa.

Pierwszy kontakt z tylną kanapą Opla Insigni przyniósł zawód i zaskoczenie: w dużym, czterodrzwiowym aucie trzeba z tyłu pochylać głowę! Dlatego przyznano zaledwie 57 punktów na 100 możliwych za przestronność z tyłu. To wynik, który co prawda nie dyskwalifikuje Opla Insigni jako auta dla rodziny z małymi dziećmi, jednak dorosłym o wzroście ponad 175 cm będzie z tyłu ciasno. Mimo dużej ilości miejsca na nogi z przodu ciasne otoczenie kierującego mocno rozbudowanym kokpitem i niewielkimi szybami o wysoko poprowadzonej linii zaowocowało przyznaniem najmniejszej liczby punktów za wrażenie przestronności z przodu. Opel był najtrudniejszy do opanowania podczas „testu łosia”, a bagażnik oceniono niżej tylko w Citroënie C5 i Hondzie Accord. Grupie testujących nie podobała się również skrzynia biegów działająca z dużymi oporami i ze zbyt krótką dźwignią. Kiepska ocena za cenę i wyposażenie, najwyższa za wykończenie.

Spodziewaliśmy się różnych zaskakujących rozstrzygnięć, ale na pewno nie tego, że superkomfortowo resorowany Citroën C5 zabłyśnie stabilnością jazdy na tle rywali kreowanych na dynamiczne, pewnie prowadzące się auta. Okazało się, że na mokrej jezdni C5 pokonało „test łosia” stabilniej od Forda Mondeo, Mazdy 6 i Opla Insigni! Jazda po okręgu, podczas której oceniana była sterowność na mokrej jezdni, pokazała, że miękko resorowane auto dzięki wyważonym reakcjom na ruchy kierownicą może być lepsze od rywali. Citroën C5 zdobył najwyższe noty w aż sześciu konkurencjach, ustępując pod tym względem tylko Hondzie. Najlepiej oceniono przestronność z przodu, gdzie kierowca ma dużą swobodę ruchów, a najsłabiej – ergonomię. Jeden z testujących określił nawet kokpit Citroëna C5 jako „ergonomiczną katastrofę”. Duży minus za niewielki bagażnik z małym otworem załadunkowym. Przyzwoita ilość miejsca z tyłu.

Mimo najgorszej oceny dla Hondy za najmniejszy bagażnik Accord oczarował naszych Czytelników. Żaden z konkurentów nie zdobył najlepszych ocen aż w 8 konkurencjach. Accord zaimponował ergonomią miejsca kierowcy, który może korzystać z wygodnie umieszczonego hamulca postojowego. Japoński sedan okazał się również najzwrotniejszy (ex aequo z Oplem) oraz najbardziej przyjazny kierowcy podczas parkowania. Nie miał sobie równych w slalomie, a w „teście łosia” (razem z Citroënem C5) zdobył najwięcej punktów. Za słaby punkt uznano wyciszenie auta, a także przestronność na tylnej kanapie. Zalety to długa gwarancja (tu Honda dzieli ocenę z Mazdą) oraz precyzja zmiany biegów. Mocny diesel zrobił jak najlepsze wrażenie, zapewniając najwyższą notę za przyspieszenie. Komfort jazdy oceniono jako drugi w porównaniu, chociaż przewaga najlepszego C5 jest znaczna.

PODSUMOWANIE NASZYCH KIEROWCÓW

Aureliusz wybrał Accorda: „Jest to samochód o sportowym zacięciu i bardzo dobrze się prowadzi”. Drugą lokatę zarezerwował dla Citroena C5, trzecią – dla Forda Mondeo. Czwarte miejsce przyznał Oplowi Insigni, a ostatnie – Mazdzie 6.

Jakubowi podobała się Honda Accord: „Sportowa stylistyka i elegancja. Kierownica świetnie leży w dłoniach, fotele doskonale trzymają, Wysoka cena. Przy braku środków wybrałbym Mazdę – ma najciekawszą stylistykę.”

Rafał: „Moim zdaniem zwycięzców powinno być dwóch: Citroën C5 i Honda Accord. Wybrałbym jednak Hondę za jej właściwości jezdne, ergonomię, świetne fotele i precyzyjne prowadzenie. Bardziej do mnie pasuje.”

Dorocie najbardziej spodobał się  Citroën C5: „Mimo iż z zewnątrz samochód nie wygląda rewelacyjnie, to fotele (ich trzymanie), jak również prowadzenie auta oraz niezagracone wnętrze są fantastyczne!”

Agnieszka: „Honda świetnie trzyma się drogi, szybko reaguje na skręt kierownicy. Wnętrze bogato wyposażone, wygodne fotele i zagłówki. Idealny samochód na polskie drogi zarówno do jazdy po mieście, jak i na trasę”

Marcin jako jedyny przyznał pierwsze  miejsce Mondeo: „To dobry samochód do codziennej jazdy. Ford znalazł kompromis pomiędzy komfortem a dynamiką. Potwierdzają to testy na torze i ocena drogowa.”

Dariusz postawił na francuski styl i komfort: „Citroën C5 to komfortowa limuzyna klasy średniej, auto dla osób, które dążą do celu, a nie pasjonują się pokonywaniem drogi. Cisza, wygodne fotele z przodu i z tyłu.”

Weronika wybrała Hondę: „Samochód wygodny, dynamiczny, z bogatym wyposażeniem. Bardzo wysoka jakość wykończenia, doskonała reakcja na skręt kierownicy. Minus to dość głośny, ale dynamiczny silnik.”

Wojtek: Honda Accord, ale kombi – w tym modelu bagażnik jest za mały. Prowadzi się najlepiej, wygodne fotele dobrze trzymają. Ergonomia i wygląd także OK.” Drugie miejsce na podium Wojtek przyznał Insigni.

Piotr: „Końcowy wynik wskazuje  Citroëna C5. Wysokie oceny za jakość wykończenia i ilość miejsca z przodu. Jednak autem najlepiej prowadzącym się w ruchu drogowym okazała się Honda, i to jej zakup podpowiada mi serce.”

Zaopiniuj auta biorące udział w teście:

Citroën C5

Ford Mondeo

Honda Accord

Mazda 6

Opel Insignia

6 komentarzy

Co kupić? Nasi Kierowcy Testowi podpowiedzą Ci, jaki samochód kupić

Wspólnie z serwisem otoMoto.pl oraz „Auto Światem” rozpoczynamy wielką Akcję konsumenckich testów samochodów. Co miesiąc przeprowadzać je będzie 10. niezależnych Kierowców Testowych – zobacz, przeczytaj jak wyłoniliśmy finałową „10”.

Odzew na Akcję poszukiwania Kierowców Testowych był ogromny. W ciągu kilku dni ankietę wypełniło ponad 5 tys. osób. Byli to ludzie w różnym wieku, pracujący w rozmaitych zawodach. Zgłosił się nawet mieszkający w Polsce Kolumbijczyk…

Potrzebowaliśmy 10 najlepszych.
Pierwszej selekcji dokonało redakcyjne jury „Auto Świata”. Skrupulatnie przejrzano wszystkie ankiety. Ostatecznie zdecydowano, że 20 osób zostanie poddanych finałowym testom i praktycznym sprawdzianom umiejętności prowadzenia auta oraz predyspozycji do testowania samochodów i dzielenia się opiniami o nich na portalu Cokupic.pl i na łamach „Auto Świata”.

Półfinalistów zaprosiliśmy na autodrom Akademii Jazdy Opla.
Na jeden dzień kandydatów do „Top Ten” oddaliśmy w ręce instruktorów jazdy z Akademii, psychologów i specjalistów z „Auto Świata”. Wszyscy odbyli szkolenie z zasad bezpiecznej jazdy, wypełnili test psychologiczny, a następnie pod okiem instruktorów pokazali swoje umiejętności za kierownicą. Praktyczne testy, sprawdzały, czy kandydat na Kierowcę Testowego potrafi zająć właściwą pozycję za kierownicą, nie zapomina o zapinaniu pasów bezpieczeństwa, włączeniu świateł i kierunkowskazu podczas ruszania. Każdy z uczestników musiał też pokazać, jak sobie radzi na płycie poślizgowej. Dla niektórych jazda slalomem po śliskiej nawierzchni kończyła się wypadnięciem z trasy. Trudno było też zapanować nad samochodem podczas jazdy na mokrym okręgu.

Wielką sztuką okazało się umiejętne hamowanie.
Nie każdy z kandydatów na Kierowców Testowych zdołał zatrzymać samochód we właściwym miejscu. W ruchu ulicznym oznacza to groźną stłuczkę. Instruktorzy Akademii Jazdy Opla pozytywnie ocenili umiejętności wszystkich uczestników szkolenia. Spośród 20 osób wskazali kilkanaście, które ich zdaniem mogą zostać Kierowcami Testowymi. Pod okiem instruktorów nasi testujący teraz będą jeździć jeszcze lepiej. Czeka ich naprawdę ciężka i odpowiedzialna praca.

Teraz przed nimi seria 8 testów samochodami różnych klas.
Będziemy je organizować raz w miesiącu. Opinie o testowanych przez nich autach będziemy publikować w na naszej stronie oraz w „Auto Świecie”.

Za tydzień wielki test 5 aut!

1 komentarz